Nieznane atrakcje Edynburga

Nieznane atrakcje  Edynburga

W Edynburgu spędziłem wiele tygodni, dzięki czemu zobaczyłem nie tylko najpopularniejsze atrakcje, ale też miejsca mniej znane. Sekretne kina, greckie świątynie, a także najlepsze jadłodajnie w stolicy Szkocji. Oto nieznane atrakcje Edynburga, o których nie przeczytacie w przewodniku.

Calton Hill
Jest to wzgórze w samym centrum miasta, które wielkością co prawda nie dorównuje Arthur’s Seat, ale widoki są stąd równie bajeczne.
Z zachodniego stoku wzgórza rozciąga się panorama Princess Street i zamku, zaś z południowego robiący nie mniejsze wrażenie Holyrood Park. Na samym wzgórzu znajduje się kilka pomników, ale jeden z nich od razu przykuwa wzrok. Jest to jedna ściana świątyni jakby żywcem wyjęta ze starożytnej Grecji. Początki tego monumentu sięga do zwycięskiej dla Szkotów bitwy pod Waterloo. Po ostatecznej klęsce Napoleona w 1815 roku Wielką Brytanię ogarnęła euforia. W Edynburgu postanowiono uczcić zwycięstwo żołnierzy armii Wellingtona budowlą, który miał być kopią Partenonu, jednej z najpiękniejszych greckich świątyń. W kilka lat po bitwie rozpoczęto budowę monumentu właśnie na Calton Hill, jednak po wybudowaniu zaledwie jednej ściany władzom miasta skończyły się pieniądze. Dzisiaj, po blisko dwustu latach, wysoka na dziesięć metrów ściana przyozdobiona szeregiem kolumn widoczna jest z prawie każdego miejsca na edynburskiej starówce.

Calton Hill poza pomnikami ma także pięknie zadbane trawniki
Calton Hill poza pomnikami ma także pięknie zadbane trawniki.

Greggs
JeIMAG0602st to sieć piekarnii, która jest w Edynburgu bardzo popularna. Ja stołowałem się w sklepie, który mieści się na South Bridge, niedaleko Royal Mile, ale wiem że inny sklep znajduje się też na Waverly Station. Dlaczego marka jest wyjątkowa? Ze względu na scunes, czyli szkockie ciacho, które właśnie u Greggsa jest najlepsze jakie miałem okazje próbować. Dość powiedzieć, że nie jest to tylko moja rekomendacja, ale to miejsce rodowity Szkot mieszkający w Edynburgu, który właśnie w tej piekarni kupuje szkocki przysmak. Scunes to lekko słodkawa bułka z masłem i rodzynkami w środku, które jest wyjątkowe, niepodobne do żadnego naszego wyrobu, a zarazem pyszne. Dodatkowym plusem jest cena – jedno ciacho kosztuje 65 pensów (dla porównania – w kafejce na Royal Mile, czyli głównej ulicy miasta, średnio 1,6 funta).

The Brass Monkey
Miejsce absoultnie wyjątkowe! Pub, w którym poza normalnym barem jest sala kinowa (filmy puszczane są kilka razy w tygodniu). Sala wygląda niesamowicie, ściany pooblepiane są przez plakaty filmowe, a zamiast krzeseł są sofy i subtelnie wkomponowane w nie stoliki. Nawet jeśli nie jest akurat puszczany żaden film możemy wypić pyszne szkockie ale rozkładając się na sofie, zmęczeni po dniu spędzonym na intensywnym zwiedzaniu.

Więcej o Brass Monkey przeczytacie w artykule Pub i kino w jednym, czyli propozycje na wieczór w Edynburgu

IMAG0526

Sklep muzyczny w Tron Kirk
Duży wybór płyt, lokalizacja w samym centrum, a do tego oryginalny wygląd i okazyjna cena. Czego chcieć więcej? To miejsce musi odwiedzić każdy, kto interesuje się muzyką. Ja kupiłem tam cztery płyty za jedyne 10 funtów. Dodam, że nie są to jakieś nieznane i nieudane kawałki (m.in. Skunk Anansie i Bob Marley). Niestety na czas festiwalu (do września) Tron Kirk został zamieniony w miejsce, gdzie mogą występować artyści, więc stragany, również ten muzyczny, zostały czasowo zlikwidowane.

Royal-Mile-Market

Duddingston Loch

Niemalże każdy, kto był w Edynburgu zdobył Arthur’s Seat i zwiedził Hollyrood Park. Dużo mniej znaną atrakcją jest Duddingston Loch, które na mnie zrobiło wcale nie mniejsze wrażenie, a które leży bezpośrednio przy Hollyrood Park i tylko ze wzglęów administracyjnych nie jest częścią parku.
Dlaczego warto odwiedzić to miejsce? Ze względu na awifaunę (jezioro jest ptasim rezerwatem), a także na piękną okolicę zwaną Duddingston Village z pięknymi Neil’s Gardens na czele.
Więcej o Duddingston Loch przeczytacie w artykule Ptaki Edynburga: Holyrood Park & Duddingston Loch

Widok na Duddingston Loch w Edynburgu.
Widok na Duddingston Loch w Edynburgu.

The Chanter
Przyjeżdżając do Wielkiej Brytanii jednym z najpopularniejszych atrakcji jest zjedzenie fish&chips, czyli brytyjskie danie narodowe – ryba z frytkami. Oczywiście w każdej restauracji znajdziemy to danie, ale prawdziwą sztuką jest znaleźć dobrą rybę, a zarazem nie przepłacić. Moim numerem jeden jest restauracja znajdująca się na Bread Street, niedaleko Grassmarket. Serwują oni nie tylko bardzo dobrego dorsza, ale też scampi czyli panierowane krewetki, które są również jednym z tradycyjnych dań szkockich. Warto do tej knajpy pójść ze znajomym, gdyż można tam skorzystać z promocji i zapłacić 8,50 funta za dwa dania!
Strona internetowa lokalu

Andrew Usher&Co
Prawdziwy raj dla znawców alkoholu! Kilkanaście piw do wyboru, które na dodatek warzone są w własnych browarach. Dzięki temu każdego tygodnia mają oni nowe rodzaje piw do wyboru, w tym Usher&Co-Edinburghwiele wymyślnych, jak pumpkin ale (czyli piwo dyniowe). Ponadto możliwość spróbowania piw bez płacenia. Amatorów whisky ten pub również nie zawiedzie, do wyboru jest kilkadziesiąt rodzajów tego trunku, a nawet możliwość stworzenia własnej, niepowtarzalnej whisky (więcej informacji możecie znaleźć TUTAJ).



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


%d bloggers like this: