Runde – jak zorganizować wyjazd w norweskim raju

Runde – jak zorganizować wyjazd w norweskim raju

Runde jest wyspą, na której doświadcza się nordycką przyrodę w całej okazałości, unikając tłumów turystów. Blisko pół miliona ptaków morskich co roku przylatuje na wyspę, żeby odchować tu młode. Możemy obserwować ich piękno, stać w samym środku liczącej 100 tysięcy maskonurów kolonii, obserwować polowania orłów, czy napawać się widokiem największego zbiorowiska głuptaków w całej Norwegii.

Co wyjątkowego jest na Runde?

Wyspa jest niezwykle malownicza. Z najwyższego punktu (około 300 metrów) rozciągają się przepiękne widoki – z jednej strony na Atlantyk, a z drugiej na fiordy nad którymi majaczą góry. Już dla tych widoków warto tam pojechać. Kolejną atrakcją jest to, że wyspa jest górzysta. Wejście z poziomu morza trzysta metrów w górę, może nie należy do najtrudniejszych, ale w połączeniu z obejściem całej wyspy, staje się niezłym wyzwaniem. Wyspa jest nieduża, ale znajdują się na niej dwa bardzo malownicze szlaki do uprawiania hikingu.

norweskie_morze

Jednak to nie krajobrazy sprawiają, że wyspa jest wyjątkowa. Sprawiają to ptaki. Na wyspie Runde jest miejsce, zasługujące na miano jednego z najpiękniejszych na Ziemi, gdzie wchodzi się po żmudnej wędrówce po kamieniach i drabinkach w sam środek kolonii maskonurów. Jest to ptak należący do rodziny alek, nazywanych potocznie “pingwinami północy”. Norki, w których ukryte są pisklęta otaczały nas z wszystkich stron. Maskonury zamiast gniazd budują w grząskiej ziemi tunele, w których składają jaja. Możliwość obcowania z tymi niezwykłymi ptakami jest przeżyciem zapadającym w pamięć również ornitologicznym laikom.

Innym ptakiem robiącym niezwykłe wrażenie jest orzeł bielik. Te ptaki, które u nas możemy obserwować zwykle jako kontur na niebie, tutaj polują na naszej wysokości. Niezapomnianym wprost widokiem jest walka orła z głuptakiem. Ten ostatni, to olbrzym wśród ptactwa morskiego, który z prawie dwumetrową rozpiętością skrzydeł wygląda niezwykle majestatycznie. Jego nazwa nie wzięła się wcale z niskiego ilorazu inteligencji ptaka, ale z bardzo silnego instynktu rodzicielskiego. W dawnych czasach, kiedy na te ptaki jeszcze polowano, nie uciekały one przed myśliwymi, ale narażały się na ich strzały, gdyż nie potrafiły opuścić pisklęcia. I również przed orłem głuptaki nie uciekały, ale dzielnie broniły piskląt. I to na moich oczach.

Atak na kolonię głuptaków.
Atak na kolonię głuptaków.

Runde jest miejscem idealnym dla fotografów. Zrobić tam niewiarygodne zdjęcie można nawet słabym aparatem (patrz moje zdjęcie bielika). Ale nie tylko ptaki mogą być przedmiotem niesamowitych ujęć. Na klifach i torfowisku często unoszą się klimatyczne mgiełki, nazywane przez birdwatcherów, którym na zdjęciach nie zależy “bloody fog”.

Inną atrakcją na wyspie jest dwugodzinna wyprawa łodzią wokół wyspy. Podczas takiego rejsu możemy obejrzeć wyżej wymienione ptaki kiedy polują na morzu. Jednak nie jest to jedyna atrakcja. Kapitan na łódce opowiadać nam będzie po drodze o historii wyspy, między innymi o skarbie, który został odnaleziony u jej wybrzeży. Z łodzi mamy również szansę wypatrzenia ssaków morskich – foki, czy wieloryba. Koszt takiej wycieczki to około 120 złotych. Wyprawy łodzią organizowane są również z okolicznego miasta Alesund, jednak stanowczo je odradzam – mniej czasu spędzimy podziwiając przyrodę i więcej zapłacimy (kosztuje aż 450 złotych od osoby).

Łodzią możemy podpłynąć pod same kolonie ptaków.
Łodzią możemy podpłynąć pod same kolonie ptaków.

Dojazd

Z największego miasta w okolicy – Alesund na wyspę możemy dostać się za około 100 złotych od osoby (w jedną stronę). Dojechać możemy najpierw wsiadając w prom do Hareid (wypływa z portu w Alesund). Z Hareid wyjeżdża autobus 330, którym jedziemy do Fosnavag. Stamtąd zaś przesiadamy się w kolejny busik (numer lini 331), który zawiezie nas na Runde. Chociaż brzmi to skomplikowanie, to dojazd jest przyjemny i w sumie trwa tylko 2 godziny.
Do Alesund zaś najlepiej przylecieć samolotem bezpośrednio z Polski. Wizzair lata do tego miasta z Gdańska, więc cały koszt dojazdu na wyspę z Polski nie jest wbrew pozorom tak wysoki.

Zakwaterowanie

Na Runde mamy kilka możliwości zakwaterowania. Ja polecam zatrzymać się w Goksoyr Camping. Jest to najlepsza opcja z kilku powodów. Przede wszystkim cena – jeżeli zatrzymamy się pod namiotem możemy odpoczywać za kilkadziesiąt złotych na dobę. Pole namiotowe jest bardzo urokliwe, usypiał nas szum morza, okrzyki mew i piski ostrygojadów. Jeżeli namiot do dla was zbyt duży hardkor, camping oferuje chaty. Tutaj ceny również nie są wysokie jak na norweskie standardy (około 150 złotych za noc za domek dwuosobowy oraz 230 za chatę czteroosobową). Kolejnym benefitem jest lokalizacja, camping znajduje się zaraz obok szlaku prowadzącego na klify. Bardzo miła jest atmosfera w pokoju wspólnym, będącym również kuchnią, na campingu zatrzymuje się wielu ornitologów z całej Europy i można przy posiłkach prowadzić ciekawe rozmowy.

Inną możliwością jest zatrzymanie się w Miljosenter hotel, będący również centrum informacji turystycznej na wyspie. Jednak tutaj ceny są dużo wyższe (około 450 złotych za noc pokój jednoosobowy, 750 za noc za pokój dwuosobowy). Z hotelu mamy 2,5 kilometra do szlaku na klify, co może być utrudnieniem dla osób będących bez samochodu.

Atrakcje w okolicy – secesyjna perła i najpiękniejsze norweskie fiordy

Jak już wcześniej wspomniałem największe miasto w okolicy to Alesund. Zasługuje ono na to, żeby poświęcić zwiedzeniu miasta przynajmniej dwa dni. Warto wybrać się na pieszą wycieczkę z przewodnikiem (zapisy w informacji turystycznej, koszt 50 złotych od osoby), podczas której lokalny przewodnik opowie Wam o mieście. Alesund spłonął niemal doszczętnie w 1904 roku. Władze miasta zdecydowały się odbudować miasto w secesyjnym stylu. Dzisiaj przechodząc się po starówce możemy podziwiać domy, z których każdy został zaprojektowany przez innego artystę, ale które łączy podobny styl.

Alesund jest otoczony przez fiordy. Najsłynniejszy z nich Geirangerfjord możemy zobaczyć biorąc udział w jednej z wielu wycieczek jednodniowych, na które możemy zapisać się w centrum turystycznym. Oprócz tego warto wybrać się na autobusową wycieczkę po drodze Trolli – jednej z najniebezpieczniejszych, ale również najbardziej malowniczych dróg świata.

geirangerfjorden



2 thoughts on “Runde – jak zorganizować wyjazd w norweskim raju”

  • Z przyjemnością poczytałem. Pozostaje mi dopytać kiedy na wyspę sie udać? Koniec sierpnia to dobry termin? Chętnie bym sie wybrał, ale nie wiem czy zastanę najliczniejszych mieszkańców..

    • Na widoki koniec sierpnia jak najbardziej. Jednak jeśli chodzi o ptaki, to już za późno. Dla maskonurów sezon lęgowy kończy się na początku sierpnia, potem kolonia pustoszeje.
      Generalnie kolonie ptaków morskich warto odwiedzać od kwietnia do końca lipca 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


%d bloggers like this: